<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Bałucka wiosna">
<author_1="Adam Ochocki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="5">
<date="1951-05-02">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Tempo pracy wzmaga się z każdym dniem. Ponad dwadzieścia domów postawiono w zeszłym roku, w tym przekaże się klasie robotniczej tysiąc pięćset izb. Kilkaset rodzin otrzyma nowoczesne mieszkania z wodą, gazem, światłem elektrycznym i centralnym ogrzewaniem.
Stary Rynek — plama na planie Bałut — również zmieni swą szatą. Znikną wiekowe drewniaki, w których mieszkali pierwsi tkacze powstającej Łodzi przemysłowej. Rekonstrukcja Rynku pomyślana została w ten sposób, że wyglądem swym będzie on przypominał warszawski Rynek Mariensztacki.
A więc poza „własną” Trasą W—Z Łódź zyska (chociaż również w miniaturze) własny Mariensztat!
Stare miasto — nowe metody
Plac przy ulicy Północnej, jest teraz wielkim zsypiskiem gruzów. I tego miejsca nie poznają łodzianie za kilka miesięcy. Potłuczone cegły, stare żelastwo i przeżarte zębem czasu belki przewiozą samochody ciężarowe na krańce miasta a tutaj powstanie park z ławkami dla ludności.
Nad parkiem górować będzie pierwszy w Łodzi 14-piętrowy „wieżowiec”, w którym znajdą się urzędy, instytucje oraz nowocześnie urządzone mieszkania. „Wieżowiec” jeszcze w tym roku będzie gotowy w stanie surowym.
Osiedlu „Stare Miasto” przybędą domy kultury, pralnia centralna, sklepy, szkoła, przedszkole i żłobek. I na tych inwestycjach zakończy się budowę tego pierwszego na Bałutach osiedla robotniczego. Jednocześnie, tak samo w tym roku, podjęta będzie budowa osiedla bałuckiego nr 2, które niewiele ustąpi rozmachem swemu poprzednikowi.
Tak szybkie tempo rozbudowy Bałut stało się możliwe tylko dzięki nowej metodzie budowania — dzięki „potokowi”, który zyskał tu sobie pełne prawo obywatelstwa. „Potok” na Starym Mieście obejmuje wszystkie odcinki robót i daje coraz lepsze wyniki. Brygady robotnicze kroczą od sukcesu do sukcesu. Zespoły tynkarskie Kaneckiego i Chewtowicza osiągają już 200 procent normy a brygada Sienkiewicza pracująca przy „czerwonej robocie” — jak na budowli nazywają stawianie murów — może się poszczycić nie mniejszymi osiągnięciami.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>